Ciasto babcine z morelami

W moim rodzinnym domu piekło się je, kiedy nagle mieli się pojawić goście, a nic słodkiego nie mieliśmy, lub kiedy nie było czasu na pracochłonne rogaliki drożdżowe czy tort. Dlatego nazywałyśmy je z mamą ciastem awaryjnym lub babcinym (robiła je często moja babcia). Do przyrządzenia takiego placka używało się zwykłego oleju uniwersalnego lub, co gorsza, kasi, mąki pszennej i białego cukru. Teoretycznie wszyscy byli po tym szczęśliwi (do czasu, kiedy poziom cukru opadł), zdrowi i piękni. Ale ja jednak postanowiłam przerobić to ciasto na bezglutenowe, bezcukrowe (bez białego czy trzcinowego cukru) i bezlaktozowe. Ciemny kolor i wytrawny posmak nadaje mu mąka z żołędzi o nieco cierpkim orzechowym smaku.

Dwa tygodnie temu jeszcze udało się Wojtkowi zdobyć na naszym wolskim targu na Kole świeże morele. Zrobiłam wtedy pyszny dżem bez cukru i ciasto ze świeżymi owocami. Jeśli ich już nie dostaniecie, wykorzystajcie węgierki lub inne śliwki, które nie zawierają bardzo dużo soku. Może on spowodować, że ciasto wyjdzie gliniaste albo pojawi się zakalec.

Morele najbardziej lubię ze wszystkich pestkowych, choć wiem, że te uprawiane w Polsce są bardziej kwaśne i mniejsze niż ich odpowiedniki rosnące w Rumunii, Rosji, Szwajcarii, Turcji, na Węgrzech, we Francji (w dolinie Rodanu) czy ogólnie w krajach Basenu Morza Śródziemnego. Potrzebują sprzyjającego klimatu, pochodzą ze stepów. Najchętniej rosną tam, gdzie panuje suche i upalne powietrze. A w Polce pogoda kapryśna, zwłaszcza w tym roku. Dlatego równie kapryśna co nasze polskie lato morela niechętnie dojrzewa, niechętnie chce być słodka, gładka, złocista i powabna. Dlatego też morele nie sprawdzają się w komercyjnej, przemysłowej uprawie. Nie są również odporne na choroby, wirusy i grzyby, którym sprzyja nasz wilgotny, obfitujący w deszcze klimat. Szczególnie w tym roku owoce były kwaśne i pokryte brązowymi plamkami. Jednak kiedy na bardzo krótko pojawiają się na targu, nigdy ich sobie nie odmawiam. Wiem, jak ważne są dla chorych na hashimoto ze względu na zawarte w nich minerały, witaminy i fitozwiązki.

Morele i choroba hashimoto

Słoneczne słodkie owoce nie tylko wyśmienicie smakują, ale także dobrze wpływają na nasz organizm. Pod warunkiem jednak, że nie zjadamy ich za dużo. Kryje się w nich bowiem spora dawka sacharozy, naturalnego cukru (w tych słodszych odmianach osiąga nawet 84 proc.), którego powinny unikać osoby z przesiąkliwymi, wrażliwymi jelitami, hiperglikemią lub insulinoopornością (IO) bądź cukrzycą. Wszystkie one często towarzyszą hashimoto. Powinno się wówczas unikać owoców surowych czy suszonych, a później, kiedy organizm się uspokoi, jeść je w ograniczonych i kontrolowanych ilościach. Morele świeże zawierają sporo kalorii – 100 g świeżych to 47 kcal, suszonych – aż 284 kcal!

Morele świeże w zbyt dużej ilości działają przeczyszczająco, dlatego zjadanie 10-15 sztuk dziennie może skończyć się bólami żołądka, biegunką. Jednak jeśli Wasze jelita i wątroba dobrze funkcjonują, przy hashimoto jedna, dwie morele surowe lub jedna, dwie suszone ekologiczne (mają ciemnobrązowy kolor w odróżnieniu od jasnych siarkowanych i słodzonych) codziennie nie powinny zaszkodzić. Sprawdźcie sami, jak się po nich czujecie.

Morele – samo zdrowie

Żółtą barwę nadaje im beta-karoten, barwnik, z którego wątroba produkuje witaminę A (dlatego jeśli cierpimy na choroby wątroby, morele będą dla niej wyzwaniem). Beta-karoten, cenny przeciwutleniacz, chroni organizm ludzki przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, a więc przed chorobami cywilizacyjnymi, np. rakiem. Jest bezcenny dla dobrego funkcjonowania wzroku i zdrowego wyglądu skóry.

3 morele dziennie = odpowiednia dawka beta-karotenu

Sole potasu w owocach regulują ciśnienie krwi i pracę nerek. Magnez także pomaga szybko i trwale pozbyć się wysokiego ciśnienia krwi. Morele obfitują też w żelazo, wapń, fosfor, witaminy B1, C, PP, błonnik, mangan, bor, związki jodu. Poprawiają trawienie, zapobiegają anemii.

Dieta chorych na hashimoto jest bogata w mięso, częściowo ryby, które stwarzają środowisko kwaśne. Morele zmieniają je na zasadowe (zwłaszcza suszone owoce). Hamują rozwój bakterii gnilnych i mają właściwości detoksykacyjne. Właściwości lecznicze przypisuje się szczególnie świeżemu sokowi z tych owoców (unikamy tego w kartonach i jakiegokolwiek gotowego, przemysłowego).

Morele suszone zawierają więcej beta-karotenu, ale są bardziej kaloryczne

Na pewno część morelowych minerałów i witamin straci swą moc pod wpływem wysokiej temperatury podczas pieczenia. Ale część pozostanie wraz ze wspaniałym aromatem domowego bezglutenowego ciasta.

Składniki na małą okrągłą formę:

6 małych jaj lub 5 dużych

7 łyżek miodu lipowego lub wielokwiatowego

Szczypta soli

1 szklanka mąki migdałowej

1/3 szklanki mąki kokosowej

3/4 szklanki maki żołędziowej

3/4 szklanki oliwy extra virgin

1 łyżeczka sody oczyszczonej lub proszku do pieczenia bez fosforanów

Ok. 600 g świeżych moreli lub śliwek węgierek, lub borówek czy malin

Przygotowanie: ok. 30 minut + pieczenie ok. godziny

 

Wykonanie:

Jajka uprzednio umyte rozbijamy do miski, roztrzepujemy i miksujemy z miodem oraz solą, aż przeistoczą się w białą puszystą masę. Wsypujemy wszystkie rodzaje mąki wymieszanej z sodą i mieszamy. Na końcu wlewamy oliwę i delikatnie znowu mieszamy. Natłuszczoną olejem kokosowym i obsypaną grubo zmieloną mąką gryczaną formę wypełniamy ciastem. Na wierzchu ciasta gęsto układamy ćwiartki lub ósemki moreli. Część z nich warto wepchnąć głębiej w ciasto, by mieć też owoce w środku.

Pieczemy nasz babciny placek ok. godziny w 175 stopniach Celsjusza. Po upływie 45 minut sprawdźcie długim patyczkiem do szaszłyków, czy ciasto jest suche. Jeśli będzie suchy, to znaczy, że placek gotowy. Podaję orientacyjny czas pieczenia. Smacznego!

PORADY PANA BULIONIKA

  1. Morele można podobnie jak maliny przechowywać bardzo krótko w lodówce. Szybko się psują i tracą właściwości odżywcze.
  2. Po zjedzeniu moreli nie popijamy zimnej wody – grozi to biegunką.
  3. Nie jemy ich razem ze śliwkami, ogórkami i figami – grozi rozstrojem żołądka i problemami jelitowymi.

 

Korzystałam z portalu:

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/co-jesz/Morele-reguluja-cisnienie-opozniaja-starzenie-i-lagodza-nadkwasote_37023.html

oraz z książki

salatka z kurkami i malinami 4„Owoce i warzywa” pod red. Dorothee Seeliger, wyd. Teubner

Brak komentarzy til "Ciasto babcine z morelami"

    Odpowiedz

    Twój adres email nie będzie opublikowany